Przepisy podstawowe

Kiszona czerwona cebula

Piklowana czerwona cebula już na stałe wpisała się w scenerię rodzimego street foodu. Chociaż anglojęzyczny termin „pickling” w swoim szerokim znaczeniu uwzględnia również fermentację, to w tym wypadku bez wątpienia chodzi o marynowanie cebuli w occie. A gdyby tak ją ukisić? Ze względu na wysoką zawartość siarki, najzwyklejsza żółta cebula zajmuje czołowe lokaty wykazu warzyw, które nie nadają się do kiszenia. Na szczęście z jej czerwoną siostrą nie mamy takiego problemu – moim zdaniem jest lepsza w kiszonej odsłonie, aniżeli marynowanej. Jak wiadomo gotowanie (a co dopiero marynowanie w occie!) zabija wiele prozdrowotnych właściwości warzyw, dlatego koniecznie rozważ ukiszenie jej. Lista prozdrowotnych właściwości czerwonej cebuli jest długa: od zmniejszania ilości cukru we krwi, przez zwiększanie odporności, po stymulowanie wzrostu „dobrego” cholesterolu.

Tak jak ja, zaliczasz się do grona osób, które źle znoszą surową czerwoną cebulę? Magiczny proces fermentacji mlekowej znacznie ułatwi ci jej trawienie i pozwoli cieszyć się smakiem.

Pod żadnym pozorem nie zniechęcaj się zapachami ulatniającymi się ze słoika podczas codziennego odgazowywania. O ile zapach gazów fermentacyjnych i solanki jest wyjątkowo intensywny (a dla niektórych nawet nieprzyjemny), to sama cebula jest delikatniejsza. Smak cebuli możesz złagodzić podając ją z ulubioną zieleniną, na przykład natką kolendry.

Zastosowanie kulinarne takiej cebuli jest szerokie – idealnie sprawdza się jako składnik past, sałatek oraz dodatek do wszelkiej maści kanapek i burgerów.

Składniki na litrowy słoik:

  • 3 duże czerwone cebule
  • sól (20g na litr solanki)
  • niechlorowana woda (źródlana lub zwykła kranówka, przegotowana i ostudzona)
  1. Cebulę pokrój w grube plastry i zostaw ją w tej właśnie formie, nie dzieląc jej na krążki.
  2. Ułóż cebulę w słoiku zaczynając od mniejszych plastrów a kończąc na większych. Postaraj się upchnąć plastry tak, żeby nie wypływały ponad powierzchnię po zalaniu solanką.
  3. Wymieszaj sól z wodą. Zalej cebulę solanką do ujścia słoika. Jeśli używasz docisków kamiennych to śmiało dociśnij substrat kiszonki.
  4. Jeśli używasz słoika z zapięciem otwieraj go raz dziennie celem wypuszczenia nadmiaru gazów. Przestań kiedy zauważysz, że po kilku dniach kiszenia syknięcie po otwarciu słoika jest już słabsze. Oznacza to, że zakończył się najbardziej intensywny okres fermentacji, tzw. „fermentacja burzliwa”.
  5. Jeśli używasz zwykłego, zakręcanego słoika skręć go na „pół gwizdka” i zostaw na tacy na kilka dni (może wyciec z niego trochę solanki). Po trzech do czterech dni możesz porządnie dokręcić słoik. Miej na uwadze, że kolorowa solanka może barwić.
  6. Gotowe do spożycia po tygodniu fermentacji, jeśli lubisz kwaśniejsze kiszonki śmiało fermentuj dwa tygodnie. Po tym czasie przełóż do lodówki lub w chłodniejsze miejsce.