Przepisy podstawowe

Rabarbar kiszony z miodem

Rabarbar jawił mi się zawsze jako sezonowy składnik kompotów i ciast, nic poza tym. Mimo, że hodowaliśmy go kiedyś na działce, nie wpadłbym na inne zastosowania niż powyższe klasyki. Niedawno dostałem pokaźną paczkę rabarbaru i postanowiłem oczywiście nastawić kilka słoików. Kiszonka jest bardzo prosta w przygotowaniu, czas fermentacji relatywnie krótki, a efekt zaskakująco ciekawy. Jako, że rabarbar nie zawiera zbyt dużo cukru (około 1,1g na 100g) to zdecydowałem się użyć trochę miodu dla przyspieszenia fermentacji.

Po spróbowaniu gotowej kiszonki widzę duże pole manewru w wykorzystaniu takiego rabarbaru jako składnika sosów typu BBQ czy chutney lub po prostu dodatku do mięs. Co ciekawe, rabarbar w kiszonej odsłonie traci nieprzyjemny smak kwasu szczawiowego, zyskując przyjemną kwaskowatość kwasu mlekowego.

Składniki na litrowy słoik:

  • około pół kilo rabarbaru
  • sól (20g na litr solanki)
  • gwiazdka anyżu
  • kilka goździków
  • laska cynamonu
  • łyżka dobrego miodu

Wykonanie:

  1. Chociaż wygląd kiszonki może na tym ucierpieć to zalecam obrać rabarbar z łykowatej skórki. Obrany rabarbar pokrój na kawałki dowolnej długości.
  2. Ułóż rabarbar i dodatki w słoiku w taki sposób, aby nie wypływały ponad powierzchnię solanki.
  3. Dodaj do słoika łyżkę miodu a następnie uzupełnij słoik solanką. Po zakręceniu postaraj się wymieszać miód z solanką, wstrząsając słoik.
  4. Jeśli używasz słoika z zapięciem otwieraj go raz dziennie celem wypuszczenia nadmiaru gazów. Przestań kiedy zauważysz, że po kilku dniach kiszenia syknięcie po otwarciu słoika jest już słabsze. Oznacza to, że zakończył się najbardziej intensywny okres fermentacji, tzw. „fermentacja burzliwa”.
  5. Jeśli używasz zwykłego, zakręcanego słoika skręć go na „pół gwizdka” i zostaw na tacy na kilka dni (może wyciec z niego trochę solanki). Po trzech do czterech dni możesz porządnie dokręcić słoik.
  6. Pamiętaj, że dodatek miodu to znaczny dodatek paliwa do procesu fermentacji. Kiszenie może przebiegać burzliwiej niż w wypadku innych kiszonek, szczególnie w cieplejsze dni.
  7. Gotowe do spożycia po tygodniu fermentacji. Po tym czasie odstawić do lodówki lub w chłodne miejsce. Kiszony rabarbar idealnie sprawdzi się jako składnik sosów, sałatek lub po prostu dodatek do mięs.

6 komentarzy

  • Asia

    Prowadzi Pan niesamowity blog o sztuce fermentacji pokazany w tak prosty przejrzysty sposób, bez nadmiaru zbędnej treści.

    Bardzo dziękuję za tak ciekawe i nietuzinkowe przepisy.

    Pozdrawiam serdecznie

  • Monika Skrzyńska

    Witam, zrobiłam, ale chyba źle Pana zrozumiałam i kisząc w weckach wypuszczałam powietrze na początku fermentacji raz dziennie. Zgodnie z tym zdaniem: „Jeśli używasz słoika z zapięciem otwieraj go raz dziennie celem wypuszczenia nadmiaru gazów.”. Dla mnie weck to słoik z zapięciem… Piękną pleśń wyhodowałam 🙂 Moim zdaniem trzeba doprecyzować to zdanie, tak aby nie doszło do takiej nadinterpretacji jak moja. A jak kupię rabarbar to spróbuję znowu, tym razem słoik nie będzie otwierany 🙂

    • Pan Kiszonka

      moje przepisy dotyczą kiszenia w zwykłych słoikach lub takich z zapięciem i uszczelką (często je widać na zdjęciach), z weckami nie mam żadnego doświadczenia. kojarzę, że autorka tego bloga używa wecków, polecam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *